Alfred Mombert
* * *
Kiedy od ciebie wychodzę,
Dźwięczą pode mną marmurowe schody.
Twarz mi się zmienia i cała postawa —
Robakiem staję się? Staję się aniołem?
Przychodzę z mrocznych lasów do ciebie
Do słonecznego miasta z marmuru.
Całuj mnie
W złotych promieniach!
We mnie są mroczne lasy cisowe.
Przełożył
Leopold Lewin


milosc.info