Andrzej Łuczkowski
* * *
Krystynie Kondek
Tak
bywało
nie raz i nie dwa
że mydlane banki wirowały w powietrzu
jak śnieg
a Ty siedziałaś na podłodze i patrzyłaś
na moje ręce
i potrzeba było jakiejś gwiazdy
lub innego światła
abyśmy znów mogli spojrzeć na siebie


milosc.info