Ocena: 4.53/5 na podstawie 36 głosów
Dwoje ludzieńków
Bolesław Leśmian
Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.
Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.
Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
A czas ciągle upływał — bezpowrotny, jedyny.
A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Pod jaworem — dwa łóżka, pod jaworem — dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.
I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu.
Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.
I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.
Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By powrócić na ziemię — lecz nie było już świata.
Sprawdź również inne wiersze...
Bolesław Leśmian urodził się w Warszawie prawdopodobnie w roku 1877 w inteligenckiej rodzinie żydowskiej. W szkolnych latach poeta mieszkał w Kijowie gdzie ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu św. Włodzimierza. Pobyt Leśmiana na Ukrainie i zafascynowanie tym krajem miał niebagatelny wpływ na jego twórczość. W późniejszym okresie Bolesław Leśmian podróżował do Warszawy, a następnie do Francji. Tam ożenił się z Zofią Wiesławą Chylińską, polską malarką, z którą miał dwoje dzieci Marię Ludwikę Emmę i Wandę Irenę Zofię. Debiut poety przypada na rok 1895, pierwszy zbiór poezji wydaje w roku 1912. W okresie poprzedzającym I Wojnę Światową Bolesław Leśmian powstaje dużo jego dzieł, jednakże w tamtym okresie poeta nie był znany szerszemu gronu czytelników. Sytuacja zmienia się dopiero w 1933 roku, kiedy Bolesław Leśmian został członkiem Polskiej Akademii Literatury. Dwa lata później przenosi się wraz z rodziną do Warszawy, gdzie umiera w roku 1937. Poeta spoczywa na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim.