W polu
Bolesław Leśmian
Dwoje nas w ciszy polnego zakątka.
Strumień na oślep ku słońcu się pali,
W liściu, co trafił na krzywy prąd fali,
Wiruje, płynie szafirowa łątka.
Nadbrzeżna trawa zwisając potrąca
O swe odbicie zsiwiałą kończynę,
Do której ślimak, pęczniejąc z gorąca,
Przylepił muszlę swym ciałem i śliną.
Sprawdź również inne wiersze...

