Wiersz miłosny Fryderyka Schillera pod tytułem Amalia

Amalia

Najpiękniejsza, jako anioł z raju,

Najpiękniejsza nad wszystkie dziewica;

Wzrok jej luby, jako słonce w maju,

Odstrzelone od modrych wód lica.

 

Pocałunek jej, ach! nektar boski!

Jako płomień gubi się w płomieniu,

Jako dwóch fletów żeniących się głoski,

Ku rajskiemu nastrojone pieniu.

 

Serce z sercem zbiega, zlatuje się, ściska,

Lice z licem zbiega się, drży, pali;

Dusza w duszy tonie, ziemia, niebo pryska

Jak w stopionej około nas fali.

 

Niemasz jej! Daremnie, ach! daremnie

Myślą ścigam za pamiątek cieniem.

Niemasz jej! i wszelka rozkosz ciemnie,

Jako lekki dym uszła z westchnieniem.

Przełożył
Adam Mickiewicz