Wiersz miłosny Józefa Szymanowskiego pod tytułem Już nie usłyszysz mego

Już nie usłyszysz mego

Już nie usłyszysz mego westchnienia,

Choć ciągłym czuciem w sercu zostanie;

Wszystko się w tobie dla mnie odmienia;

Za cóż nie takie moje kochanie?

 

Już ani czułe ręki ściśnięcie,

Ani wzajemne oczu spotkanie

Nie wprawia ciebie w słodkie zajęcie;

Za cóż nie takim moje kochanie?

 

Kiedy odchodzisz, jam tylko tkliwa,

I dla mnie samej przykre rozstanie;

Ciebie zabawka inna porywa;

Za cóż nie takim moje kochanie?

 

Nudne dla ciebie moje zapały,

Chciałbyś obrony w mojej odmianie;

Przy kroć, żeś tylko sam jest niestały;

Za cóż nie takim moje kochanie?

 

Już nie usłyszysz mego westchnienia;

Niechaj z mym szczęściem życie ustanie;

W ten czas cię późne strapią wspomnienia:

Dla mnież to było takie kochanie?