Wiersz miłosny Zenona Przesmyckiego (Miriama) pod tytułem W twych cudnych oczach

W twych cudnych oczach

W twych cudnych oczach tęskny smutek taki.

Czemu? — O, powiedz mi!

Jest mi, jak kiedy żurawiane szlaki

Widzę lecące — gdzieś — w mgły.

 

Ich krzyk ostatni przebrzmiał już śród cienia

Z ostatnim blaskiem zórz...

Czy tak odbiegły ciebie twe marzenia

I w miłość nie wierzysz już?

 

O, wierz, wierz jeszcze! Cóż powiem ci więcej?

Twój łzawy, smutny wzrok

W piersi mej budzi płacz jakiś dziecięcy,

Na serce mi rzuca mrok.

 

O, uwierz! Biłbym w drzwi piekła i nieba,

Byś szczęsną mogła być!

Kocham cię!... Wiesz już — to więcej, niż trzeba,

l pieśni mej rwie się nić...