Wiersz miłosny Stefana Napierskiego pod tytułem Lipiec

Lipiec

Figi ciepłe, otwarte, jak kobiece łona,

Migdałów świeżych zieleń, jak futrzane pyszczki,

Melonów ozłoconych mięsistość stłoczona,

Krwawe prawie czarne porzeczki —

 

Powiewy okien, mgliste letnie deszcze,

Parność, jak ostrze w stężałym powietrzu,

Krótkich błyskawic trzaskające dreszcze

To jest nareszcie miłość elektryczna.

 

Pieszczoty są jak owoc zielony i mdły,

Serca — jak bicze błyskawic, bolesne i duże

— Zamiast ust do pocałunków najbezwstydnejszych,

Podam ci różę.